Diecezja Warszawsko-Praska
Willmann na Targówku

Pierwszego grudnia tego roku w Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego, w dawnej Galerii Porczyńskich, przy pl. Bankowym otwarto wystawę 18 wielkoformatowych obrazów Michaela Willmanna (1630–1706), wybitnego malarza baroku, zwanego śląskim Rembrandtem. Wystawę otworzyli Metropolita Warszawski kard. Kazimierz Nycz, wiceminister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Jarosław Sellin, oraz dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu prof. Piotr Oszczanowski. Warszawska wystawa dzieł „Śląskiego Rembrandta” jest swoistą kontynuacją wystawy "Willmann Opus magnum", która miała miejsce we Wrocławiu przez ostatni rok.

Wiele osób pyta w jaki sposób te niezwykłe obrazy trafiły do Warszawy i znalazły się w kościołach Stolicy? Otóż w 1943 roku w klasztorze cystersów w Lubiążu na Dolnym Śląsku, w którym znajdowały się te płótna, Niemcy urządzili zakłady zbrojeniowe. Z tego powodu wcześniej wywieziono dzieła Willmanna i ukryto je przed okupantem w Szklarskiej Porębie i w okolicach Jeleniej Góry. W sierpniu 1952 r. w wyniku porozumienia pomiędzy Ministerstwem Kultury i Sztuki oraz Warszawską Kurią Metropolitalną, zdecydowano aby je przetransportować do Warszawy i umieścić w stołecznych kościołach Stolicy jako stały depozyt. W taki oto sposób 30 obrazów trafiło do czternastu świątyń archidiecezji warszawskiej, m. in. do parafii Wszystkich Świętych, do kościoła Najświętszego Zbawiciela, św. Stanisława Kostki, czy archikatedry św. Jana Chrzciciela. Dwa obrazy zostały przydzielone do obecnej diecezji warszawsko-praskiej i umieszczone w kościele Chrystusa Króla na Targówku:

  • Ukrzyżowanie Chrystusa – 1656 rok, 360 x 280 cm,
  • i Męczeństwo św. Jana Ewangelisty – 1661 rok, 391 x 309 cm.

„Męczeństwo apostołów” to 18 monumentalnych płócien stanowiących główny element wyposażenia kościoła klasztornego Cystersów w Lubiążu. Przedstawiał

on w niezwykle ekspresyjny i drastyczny sposób sceny męczeństwa 12 apostołów.

Wnętrza dawnej Galerii Porczyńskich to bardzo dobre miejsce do prezentacji wyjątkowych obrazów śląskiego Rembrandta. - W tej rotundzie obrazy Willmanna, choć na chwilę, utworzą "Panoramę Warszawską" na wzór Panoramy Racławickiej we Wrocławiu - podkreślił ks. Mirosław Nowak, dyrektor Muzeum Archidiecezji Warszawskiej podczas otwierania wystawy.

Jeden z obrazów znajdujący się na wystawie nosi tytuł: „Męczeństwo Św. Jana Ewangelisty”. Na wizytówce opisującej historię tego obrazu czytamy: Jeden z pierwszych obrazów z cyklu przedstawiającego sceny śmierci apostołów. Św. Jan zasłynął jako umiłowany uczeń Jezusa. Jest twórcą najdłuższej i najbardziej detalicznej Ewangelii oraz autorem trzech listów Apostolskich. W przeciwieństwie do pozostałych Apostołów nie poniósł śmierci męczeńskiej lecz zmarł śmiercią naturalną na wyspie Patos. Mimo to w ikonografii często jest ukazywany jako męczennik, co nawiązuje do tradycji głoszącej, że w czasie prześladowań chrześcijan przez cesarza Dioklecjana apostoł miał zostać wrzucony do gorącego kotła z rozgrzanym olejem, ale wyszedł z niego cały. Obraz wisiał na południowej ścianie nawy głównej kościoła klasztornego w Lubiążu. Obecnie znajduje się w kościele pw. Chrystusa Króla w Warszawie.

Prof. Piotr Oszczanowski, Dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu, w czasie otwarcia wystawy podzielił się taką oto refleksją:

Sztuka Willmanna pozostaje niekwestionowanym zjawiskiem artystycznym, ale dzisiaj nabiera także innego, dodatkowego znaczenia. Demonstruje, że na przekór licznym przeciwnościom losu, człowiek może znaleźć w sobie wiarę, jej głębię i siłę do tego, aby dać odpór wszelkim nieszczęściom. Sztuka ta prezentuje często też Ofiarę, która czyni człowieka szlachetniejszym, świadomym tego, iż nie jest samotny, że jego życie czemuś ma służyć i o czymś zaświadczać. Bardzo wierzymy w to, iż te przesłania staną się naszym wspólnym doświadczeniem.(…)

To wystawa wybitnego malarza. Jego dzieła powstawały przez 40 lat, a ostatnie malowane były pod koniec życia 70-letniego Willmanna, który chorował już na artretyzm i podagrę. Niektóre powstały więc w wielkim cierpieniu i bólu, dzięki pędzlom przywiązanym do rąk malarza .To jednak coś więcej niż popis maestrii barokowej. To największy pean na temat wiary, nadziei i miłości człowieka. Znoszą się tu świat pokoju z barbarzyństwem. Popatrzcie na Świętego Jana, gotowanego w miedzianej stągwi. Gdzie tu ból, skarga, rozpacz? Nie ma. Oni się nie buntują, oni nie czują tego okrucieństwa. Oni już są po drugiej stronie. Tamta Europa, doświadczona wojną 30-letnią wiedziała co to śmierć i okrucieństwo. W obrazach Willmanna dostrzegła wiarę, że człowiek jest w stanie przejść to wszystko, zachowując nadzieję na wieczną nagrodę – dodał Piotr Oszczanowski.

W Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego przy pl. Bankowym wystawa będzie dostępna dla zwiedzających od chwili otwarcia muzeów (obecnie wszystkie muzea są zamknięte) do 24 stycznia. Póki co wystawę można obejrzeć w Internecie. Należy tylko wpisać w wyszukiwarce hasło: Willmann encore. Męczeństwo Apostołów. Wirtualny spacer po wystawie.

Zachęcam do skorzystania z tej wyjątkowej okazji do podziwiania wybranych płócien tak wspaniałego i wybitnego malarza jakim jest Michael Willmann.

ks. Marcin Wójtowicz

Fot. Kamil Wardak

Galeria zdjęć
Dod. Jakub Troszyński 17.12.2020 o 13.32
Zobacz także:
Brak podobnych dokumentów.