Diecezja Warszawsko-Praska
Mali misjonarze z Amazonii
Pevas, 18 lipca 2012

Pierwsza połowa czerwca w naszej parafii upłynęła pod hasłem dorocznego święta Papieskiego Dzieła Misyjnego Dzieci. Mamy tutaj kilka grup dzieci w wieku od 9 do 10 lat. W całym Peru dzień PDMD obchodzony był 27 maja, ale my nie mogliśmy świętować w tym dniu, ponieważ nie dotarły do nas na czas materiały z Limy. Zaplanowaliśmy więc świętowanie na 16 czerwca.

Jednym z moich zadań w parafii jest formacja katechistów, którzy prowadzą cotygodniowe spotkania z dziećmi. Przygotowania do święta naszych małych misjonarzy zaczęliśmy trzy tygodnie wcześniej. W czasie spotkań dzieci poznawały historię dzieła, kolory kontynentów, problemy dzieci na innych kontynentach, uczyły się też hymnu PDMD oraz innych piosenek.

Na kilka dni przed świętem PDMD udaliśmy się w kilkunastoosobowym składzie (misjonarze i katechiści) do dwóch szkół podstawowych z katechezą misyjną i zaproszeniem do wzięcia udziału w naszym misyjnym świętowaniu. W sumie odwiedziliśmy 27 klas, a każda klasa liczyła około 30 dzieci. Przez trzy dni zbieraliśmy się rankiem w naszej parafialnej maloce, (rodzaj indianskiego szalasu) aby po krótkiej modlitwie udać się do dzieci. Godzina lekcyjna w Peru trwa 1,5 godziny, tak więc trzeba było dobrze przygotować zajęcia. W przerwie międzylekcyjnej zbieraliśmy się znów w maloce, aby odpocząć, a co niektórzy katechiści, co wyszli bez śniadania z domu, mogli posilić się nieco i zregenerować siły.

Główne świętowanie zaplanowaliśmy w sobotę 16 maja. Dzieci podzielone na grupy kontynentalne wyszły z procesją na ulice Pevas. Na czele szła grupa z transparentem PDMD i tegorocznym hasłem: " Jezus jest obecny w twoim sercu. Głoś go z radością!". Następnie czwórka dzieci bardzo dzielnie niosła figurę Dzieciątka Jezus, opiekuna PDMD. Dla najmłodszych nie było to łatwe zadanie, bo figurka trochę ważyła, ale nie chciały zrezygnować z przywileju niesienia swojego opiekuna. Jednakże na trudniejszych odcinkach procesji, szczególnie przy zejściu do portu, dzieci musiały przekazać figurkę katechistom.

Jak to zwykle bywa przy większych wydarzeniach organizowanych na wolnym powietrzu, trzeba być przygotowanym na plan A i plan B. Braliśmy pod uwagę deszcz, więc plan B zakładał krótką procesję w naszym parafialnym Centrum Kulturalnym. Na szczęście pogoda nam dopisała i można powiedzieć, że za bardzo. Przyświecało tak mocne słońce, że w ostatnim momencie musieliśmy skrócić trasę procesji, bo spalilibyśmy się na przysłowiowe skwarki.

Na trasie procesji było 5 stacji, na których zatrzymywaliśmy się, aby modlić się za dzieci z poszczególnych kontynentów. Część dzieci szła ze skarbonkami PDMD, aby zebrać ofiary. Ludzie byli bardzo hojni, nie tylko wrzucali monedy do skarbonek, ale również przekazywali nam - misjonarzom ciastka czy oranżadę dla dzieci. Na zakończenie wszyscy mogli odpocząć w cieniu kościoła radując się słodkim poczęstunkiem.

Ale na tym się nie skończyło. W Peru jak się świętuje, to się świętuje! Tak, więc kontynuowaliśmy w niedzielę. W czasie nabożeństwa słowa Bożego, dzieci uformowały procesję do ołtarza, w czasie której złożyły dary charakterystyczne dla 5 kontynentów oraz skarbonki i kopertki z zebranymi ofiarami. Zaś wieczorem zorganizowaliśmy "kino misyjne". Tę część mogliśmy przeprowadzić wieczorem, ponieważ dopiero po 18.00 uruchamiany jest lokalny generator energii elektrycznej. Obejrzeliśmy film rysunkowy o św. Franciszku Ksawerym. Potem przypadł mi w udziale krotki komentarz do filmu. Na koniec oczywiście poczęstunek, słodycze i pyszna "chicha morada", typowy napój peruwiański na bazie ciemnej kukurydzy. Tak zakończyliśmy nasze misyjne świętowanie, a potem było dużo wspominania... a dla organizatorów także nieco sprzątania...:)

Wraz z małymi misjonarzami z Pevas pozdrawiamy serdecznie wszystkie polskie dzieci należące PDMD

Pevas, 18 czerwca 2012

Eli (to amazoński wariant mojego imienia - Ela :)

Więcej szczegółów na stronie: www.dzielomisyjne.pl

Galeria zdjęć
Dod. Ks. Wojciech Lipka 26.07.2012 o 11.28