DIECEZJA WARSZAWSKO-PRASKA
Zamknięcie Trybunału Rogatoryjnego
Aula Kurii, 24 października 2011

Główny proces prowadzi Trybunał Kościelny w Pelplinie pod nazwą "Sprawa beatyfikacji lub deklaracji męczeństwa Sług Bożych Henryka Szumana kapłana i 121 Towarzyszy: kapłanów, osób konsekrowanych i wiernych świeckich z powodu nienawiści do wiary.

Na wniosek wicepostulatora, Ks. Henryka Kietlińskiego SAC, Bp Kazimierz Romaniuk powołał w naszej Diecezji 19 grudnia 2003 r. Trybunału Rogatoryjny Pomocniczy w składzie:

Ks. Zygfryd Landowski, delegat biskupa i sędzia
Ks. Krzysztof Warchałowski - promotor sprawiedliwości
Ks. Jacek Wierzba SAC - notariusz
Ks. Zdzisław Wdziekoński SAC - notariusz
Br. Andrzej Góralczyk SAC – kursor

Dnia 19 kwietnia 2005 Abp Sławoj Leszek Głódź potwierdził Trybunał i jego skład, podobnie uczynił to 4 maja 2010 Abp Henryk Hoser SAC.

Trybunał zajmował się pięcioma pallotyńskimi kandydatami na ołtarze: Ks. Franciszek BRYJA SAC, Ks. Franciszek KILIAN SAC, Ks. Jan SZAMBELAŃCZYK SAC, Ks. Norbert Jan PELLOWSKI SAC i Br. Paweł KRAWCZEWICZ SAC.

Trybunał odbył 81 sesji, przesłuchał 50 świadków, powołał komisję historyczną i teologów cenzorów. Ks. Warchałowski stwierdził: "Trybunał wykonał rzetelną, mrówczą, benedyktyńską, konsekwentną pracę".

Upływający czas był największym przynagleniem, z każdym dniem odchodzili przecież świadkowie ich męczeństwa. Ich pamięć i sława są ciągle żywe.

Dnia 24 października 2011 w auli Kurii miała miejsce uroczysta sesja Trybunału Rogatoryjnego Pomocniczego zamykająca etap diecezjalny przygotowań do beatyfikacji męczenników okresu II wojny światowej. Akta tłumaczone na język włoski trafią w najbliższych dniach do Kongregacji ds. Kanonizacyjnych.

Teraz zostaje modlić się o cud, który potwierdziłby moc ich wstawiennictwa przed Bogiem i otworzyłby drogę na ołtarze.

Proszę zapoznać się z życiorysami Męczenników:

Sługa Boży Ks. Franciszek Bryja SAC (1910-1942)

Urodził się dnia 31 maja 1910 roku w Rajczy, woj. krakowskie. Ukończył Collegium Marianum w Wadowicach na Kopcu. Pierwszą profesję w Stowarzyszeniu Apostolstwa Katolickiego złożył 15 sierpnia 1931 roku, a profesję wieczną dnia 15 sierpnia 1934 roku. Święcenia kapłańskie otrzymał 11 czerwca 1938 roku w kaplicy seminaryjnej w Sucharach, gdzie wówczas mieściło się nasze Wyższe Seminarium Duchowne. Po odbyciu studiów teologicznych został przydzielony do domu pallotyńskiego w Warszawie przy ul. Skaryszewskiej 12. Studiował filologię klasyczną na Uniwersytecie Warszawskim. W czasie okupacji niemieckiej kontynuował studia na tajnych wykładach i pisał pracę naukową. Jego rozprawa naukowa została przyjęta z wyróżnieniem. Przewidywano dla niego drogę naukową.

Dnia 13 września 1941 roku został aresztowany przez nazistów i jako zakładnik osadzony w więzieniu na Pawiaku, a 23 listopada 1941 roku wywieziono go do obozu zagłady w Auschwitz. Po krótkim czasie, bo już 10 grudnia tego roku, transportem przez Wiedeń został skierowany do obozu koncentracyjnego w Dachau, gdzie nosił numer 22196. W tym obozie od samego początku ks. Bryja został zaliczony do inwalidów. Wykonując lżejsze prace, starał się pomagać innym więźniom z narażaniem własnego życia. Hitlerowcy niechętnie patrzyli na „inwalidów", jako na ludzi nieużytecznych dla Rzeszy niemieckiej, dlatego starali się jak najszybciej ich likwidować wysyłając do „sanatorium" czyli do komór gazowych. Także ks. Bryja został uśmiercony gazem 4 maja 1942 roku.

Udając się na miejsce stracenia, wypowiedział wobec współbraci pallotynów, również więźniów, znamienne słowa: „Życie moje kapłańskie, niedawno rozpoczęte, ciało i duszę oddaję i poświęcam Wszechmocnemu Bogu i Królowej Apostołów dla wzrostu wiary katolickiej w Polsce i dalszego rozwoju naszej Polskiej Prowincji Księży Pallotynów".

Sława jego świętości i męczeństwa szybko szerzyła się w Stowarzyszeniu Apostolstwa Katolickiego oraz w środowisku rodzinnym i parafialnym. Na Kapitule Generalnej Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego w Rzymie w 1947 roku został przedstawiony przez polską delegację jako najpoważniejszy kandydat do procesu beatyfikacyjnego.

Ks. Franciszek Bryja w chwili męczeńskiej śmierci miał 32 lata. Kapłanem był 4 lata.

Sługa Boży Ks. Franciszek Kilian SAC (1895-1941)

Urodził się 10 X 1895 r. w miejscowości Zawda, na Pomorzu. Ukończył Collegium Marianum w Wadowicach na Kopcu. Strój Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego otrzymał w 1915 r. Akt poświęcenia się Bogu i Stowarzyszeniu złożył 19 maja 1918 r., a wieczną profesję 25 września 1921 r.

Studia filozoficzne i teologiczne odbył w Wyższym Seminarium Duchownym Prowincji Niemieckiej Trójcy Przenajświętszej SAC. Święcenia kapłańskie otrzymał 19 lipca 1922 r. Po powrocie do Polski był profesorem w Wyższym Seminarium Duchownym i rektorem domu pallotyńskiego w Ołtarzewie. Specjalizował się w zakresie nauk biblijnych na Uniwersytecie Warszawskim, a następnie w Instytucie Biblijnym w Rzymie. W latach od 1932 do 1937 pełnił funkcję sekretarza generalnego w Zarządzie Generalnym SAC. Powróciwszy do kraju był profesorem nauk biblijnych w Wyższym Seminarium Duchownym w Ołtarzewie i radcą prowincjalnym.

Dnia 16 maja 1941 r. został aresztowany przez nazistów i wtrącony do więzienia na Pawiaku, a następnie przewieziony do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu, gdzie zmarł śmiercią głodową dnia 10 listopada 1941 r.

Ks. Franciszek Kilian odznaczał się wielkim umiłowaniem swojego Stowarzyszenia, dla którego ofiarnie pracował na zajmowanych stanowiskach. W obozie oświęcimskim z heroiczną odwagą rozwijał swoją pracę apostolską: cierpiącym niósł pomoc duchową, więcej myślał o innych niż o sobie. Skupiał na modlitwach pod blokiem zrozpaczonych więźniów, pocieszał, spowiadał, a nawet w ukryciu wygłaszał kazania. A gdy kapo się dowiedział, że Franciszek Kilian jest kapłanem, wtedy zbił go okrutnie, zmaltretował, kopnął w brzuch i wyrzucił z komanda pracy. Jako więc niezdolny do zajęć fizycznych został skazany na śmierć głodową w bloku 13, zwanym blokiem śmierci. Jego szczątki spalono w piecu krematoryjnym.

Wiadomość o śmierci ks. Kiliana rozeszła się lotem błyskawicy po całym oświęcimskim obozie, wywołując powszechny smutek i żal: „Nasz apostoł nie żyje! To prawdziwy męczennik za wiarę i Polskę" - powtarzali ci, którzy go znali. Sława jego bohaterskiej służby kapłańskiej w warunkach obozowych oraz jego męczeńskiej śmierci szerzyła się po świecie. Na Kapitule Generalnej Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego w Rzymie w 1947 r. został zaprezentowany jako prawdziwy męczennik i kandydat do chwały ołtarzy.

Sługa Boży Br. Paweł Krawczewicz SAC (1907-1945)

Urodził się 20 sierpnia 1907 roku w miejscowości Bochum, diec. Kolonia (Niemcy). Jego rodzicami byli: Władysław i Jadwiga Ryszewska. Do Stowarzyszenia Księży Pallotynów wstąpił 2 września 1926 roku, w Sucharach, na brata. Po odbyciu postulatu i nowicjatu, pierwszą profesję złożył 31 marca 1929 roku, a profesję wieczną 31 sierpnia 1932 roku.

Brat Paweł przez wiele lat pracował w drukarni i księgarni pallotyńskiej. Był bardzo sumienny i świątobliwy. Gorliwie wypełniał obowiązki płynące z konsekracji i przyrzeczeń złożonych w Stowarzyszeniu Apostolstwa Katolickiego. W czasie drugiej wojny światowej, w 1942 roku podjął niezwykłą decyzję, aby dobrowolnie udać się z transportem Polaków wywożonych pod przymusem na roboty do Niemiec, żeby rodakom towarzyszyć w ciężkiej sytuacji i nieść im pomoc moralną, religijną i materialną.

Gdy jednak naziści wykryli jego akcję, 29 kwietnia 1944 roku został przez Gestapo aresztowany, okrutnie skatowany, a następnie osadzony w obozie koncentracyjnym w Buchenwaldzie. Stamtąd przewieziono go do obozu w Ohrdrufie (Turyngia). Wycieńczony głodem, ciężką pracą i torturami, zachorował na gruźlicę i po dwóch tygodniach pobytu w rewirze, zmarł 11 marca 1945 roku. Zwłoki jego zostały prawdopodobnie pochowane k. Ohrdrufu, a potem przed wkroczeniem Amerykanów, spalone.

Brat Paweł do końca zachował, jak zeznają świadkowie, pogodne usposobienie, płynące z głębokiej wiary i stałej modlitwy. Nie żałował swojej odważnej decyzji dobrowolnego trwania z rodakami w ich niedoli.

Ks. Andrzej Bardecki, współwięzień, wspominając Brata Krawczewicza, pozostawił nam ważną refleksję: „Uważam, że człowiek, który świadomie, dla Boga naraża się na śmierć i potem tę śmierć ponosi, jest męczennikiem" (ks. A. Bardecki, list z 19 XI 1946, Arch. Prow. SAC, Warszawa).

Brat Paweł miał przeszło 37 lat, a 16 lat był członkiem Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego. Cieszył się on opinią świętości wśród współwięźniów i współbraci. Był on wyjątkowym wzorem heroicznej miłości dla wszystkich chrześcijan, a szczególnie dla braci zakonnych. Zgodnie z Ewangelią Chrystusa, oddał życie za braci, dobrowolnie i z całkowitym poświęceniem w duchu wiary. Jest też przykładem, jak kroczyć drogą świętości w życiu codziennym i w sytuacji największej próby.

Sługa Boży Ks. Norbert Jan Pellowski SAC (1903-1942)

Urodził się 27 stycznia 1903 roku w miejscowości Pszczółki k. Gdańska. Jego rodzicami byli Franciszek i Marcjanna z domu Plata. Po ukończeniu seminarium nauczycielskiego przez pewien czas pracował jako nauczyciel w szkole podstawowej. W1924 roku wstąpił do Stowarzyszenia Księży Pallotynów w Wadowicach. Dnia 7 października 1925 roku rozpoczął nowicjat. Profesję złożył dnia 24 września 1927 roku w Sucharach.

W latach 1926-1928 odbył studia filozoficzne w pallotyńskim Wyższym Seminarium Duchownym w Sucharach i Ołtarzewie. Studia teologiczne odbywał na Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie w latach 1928-1931. Święcenia kapłańskie otrzymał z rąk kard. Francesco Marchetti-Selvaggianiego dnia 19 lipca 1931 r. w Rzymie. W latach 1931-1932 kontynuował studia teologiczne w Metropolitalnym Seminarium Duchownym w Warszawie.

Od roku 1933 do 1941 z ogromnym poświęceniem pracował w duszpasterstwie i nauczał religii w szkole powszechnej w Ołtarzewie i w okolicy. W okresie okupacji niemieckiej był kapelanem Armii Krajowej na terenie Ożarowa Mazowieckiego. W tym samym czasie zajmował stanowisko radcy domowego we wspólnocie pallotyńskiej w Ołtarzewie, a następnie administratora domu Ołtarzewskiego, tym samym wypełniał obowiązki ekonoma Seminarium Duchownego w Ołtarzewie, gdy ono kształciło kleryków z wielu seminariów duchownych.

W Ołtarzewie 23 maja 1941 roku wraz z innymi współbraćmi został aresztowany przez Gestapo i osadzony w ciężkim więzieniu na Pawiaku w Warszawie. Po uciążliwych przesłuchaniach przewieziono go do obozu koncentracyjnego w Auschwitz. W okrutnych wyniszczających warunkach hitlerowskiego łagru, ciężko zachorował. Umieszczony na oddziale chorób zakaźnych obozowego szpitala, całkowicie wycieńczony, po powtórnym ataku choroby, zmarł 15 marca 1942 roku. Naoczny świadek ostatnich dni jego życia, ks. Konrad Szweda - także więzień Oświęcimia i Dachau - zostawił piękne świadectwo o postawie duchowej ks. Pellowskiego. Ks. Norbert podczas pobytu w obozowym szpitaliku pomagał chorym, opatrywał ich rany, czyścił baseny, ale przede wszystkim kapłańskim słowem wzmacniał w sercach chorych wiarę i nadzieję. Zyskał sobie nawet w strasznych warunkach obozowych najpiękniejszy tytuł ewangeliczny: „Miłosiernego Samary tanina".

Zarówno najstarsi kapłani, jak i wierni parafii ołtarzewskiej i ożarowskiej, którzy korzystali z jego duszpasterskiej posługi, pamiętają go jako świątobliwego kapłana, i wspominają jako prawdziwego męczennika, który oddał życie za wiarę, i heroicznie służył bliźnim, na wzór Chrystusa i św. Wincentego Pallottiego, aż do ostatniego uderzenia serca.

Sługa Boży Ks. Jan Szambelańczyk SAC (1907-1941)

Urodził się dnia 23 stycznia 1907 roku w miejscowości Radomice, w diec. gnieźnieńskiej. Ukończył Collegium Marianum w Wadowicach na Kopcu. Strój Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego otrzymał w 1924 roku. Pierwszą profesję złożył 7 października 1926 roku, a wieczną profesję dnia 10 października 1929 roku. Studia filozoficzne ukończył w Wyższym Seminarium Duchownym w Ołtarzewie, a teologię studiował na Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie. Święcenia kapłańskie otrzymał 20 lipca 1930 roku. Po powrocie do kraju wykładał filozofię scholastyczną, a następnie przez 9 lat teologię dogmatyczną w Wyższym Seminarium Duchownym Księży Pallotynów w Ołtarzewie.

Dnia 23 maja 1941 roku został aresztowany przez nazistów, przewieziony do okrutnego więzienia na Pawiaku w Warszawie, a następnie zesłany do obozu zagłady w Auschwitz. Wycieńczony pracą i głodem zapadł na biegunkę i dostał się w drugiej połowie czerwca 1941 roku na oddział, na którym leżeli chorzy na tyfus brzuszny i cholerę. Zmarł 2 lipca 1941 roku. Nosił numer obozowy 16894. Zwłoki jego zostały spalone w piecu krematoryjnym.

Naoczny świadek, współwięzień, ks. Konrad Szweda napisał o ks. Janie: „Ks. Szambelańczyk apostołował swoim świadectwem życia i modlitwą. Krótką zachętą: «Przyjaciele nie poddawajcie się!» - podnosił na duchu, budził chęć do życia. Chorzy mówili: «sama obecność księdza dodaje nam sił»".

Wśród swoich wychowanków miał opinię świętego kapłana i mądrego nauczyciela. Odznaczał się szczególnym nabożeństwem do Najświętszego Sakramentu. Jako profesor codziennie przebywał na adoracji. W obozie oświęcimskim do ostatniej chwili był przytomny - jak zeznaje ks. Konrad Szweda. Wyspowiadał się, był spokojny, pogodny i martwymi już wargami powtarzał ciągle: „O mój Jezu!,/...

Pamięć jego męczeńskiej śmierci była żywa wśród współbraci i w środowisku rodzinnym. Podczas Kapituły Generalnej Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego w 1947 roku w Rzymie był przedstawiony jako męczennik za wiarę i miłość bliźniego.

Modlitwa o beatyfikację Sług Bożych

Wszechmogący, wieczny Boże, źródło życia, miłości i świętości! Ty w swoim Synu Jezusie Chrystusie do końca nas umiłowałeś! W nieskończonej dobroci wciąż obdarzasz swój Kościół: nowymi świętymi i błogosławionymi.

Dziękujemy Ci za świadectwo heroicznej miłości, jakie swoim życiem, posługą kapłańską i apostolską oraz męczeńską śmiercią, w okresie drugiej wojny światowej, ukazali Słudzy Boży ze Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego: ks. Franciszek Bryja, ks. Franciszek Kilian, br. Paweł Krawczewicz, ks. Norbert Pellowski, ks. Jan Szambelańczyk i ks. Stanisław Szulmiński.

Ojcze Niebieski, bądź uwielbiony za to, że oni słowem miłosierdzia i pojednania odważnie przekraczali wszelkie granice ludzkich podziałów, służyli ludziom z miłością Chrystusową, aby wszyscy stanowili jedno w budowaniu Królestwa Bożego i wysławianiu Twojej niezmierzonej miłości miłosiernej.

Bądź uwielbiony za ich heroiczną miłość, dla jakiej przyjęli cierpienie i śmierć męczeńską, naśladując Boskiego Mistrza.

Pokornie Cię błagamy, racz wynieść ich do chwały ołtarzy, a nam za ich wstawiennictwem udziel łaski..., o którą z wiarą i ufnością Cię prosimy.

Spraw, o dobry Ojcze, aby przykład ich życia zaowocował również w moim życiu odważnym wyznawaniem wiary, czynami miłosierdzia i bezgranicznym zaufaniem Bogu. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Królowo Apostołów i Męczenników, módl się za nami!
Święty Wincenty Pallotti, módl się za nami!

O otrzymanych łaskach za wstawiennictwem Sług Bożych prosimy informować:

Ośrodek Postulacji SAC
ul. Skaryszewska 12
03-802 Warszawa

Zamknięcie procesu
Dod. Ks. Wojciech Lipka 25.10.2011 o 12.49, akt. 30.10.2011 o 0.11