Diecezja Warszawsko-Praska
Miłosierny Bóg dał Pasterza swojemu Kościołowi
Słowo Księdza Arcybiskupa po wyborze Benedykta XVI

Umiłowani Bracia i Siostry!
Niedawno jednoczyliśmy się w modlitwie z całym Kościołem, towarzysząc przejściu Jana Pawła II „z życia do Życia” (por. Jan Paweł II „List do osób w podeszłym wieku”). Potem, przez kilkanaście dni trwaliśmy w niezwykłej żałobie. Prosiliśmy Miłosiernego Boga, aby przyjął tak drogiego nam Ojca Świętego do grona błogosławionych w niebie.

Wierni Jego nauczaniu, w duchu zatroskania o Kościół, modliliśmy się równocześnie o dobry wybór Jego Następcy. Przez te modlitwy, wszyscy mamy jakiś udział w wyborze nowego Papieża. Wierzymy bowiem, że dokonał się on pod natchnieniem Ducha Świętego, Którego prosiliśmy, aby pokierował głosami kardynałów zgromadzonych w Kaplicy Sykstyńskiej.

Bóg, który nie opuszcza swojej owczarni, wysłuchał naszych próśb. I już na drugi dzień konklawe usłyszeliśmy radosną nowinę: „Habemus Papam”. „Mamy Papieża”. Został nim bliski przyjaciel i współpracownik Jana Pawła II, kardynał Joseph Ratzinger. Do niedawna prefekt Kongregacji Nauki Wiary, instytucji dbającej o zachowanie i przekaz nieskazitelnego depozytu wiary w Kościele.

Nowy Papież pochodzi z sąsiedniego kraju, z Niemiec, z katolickiej Bawarii. Jest wybitnym teologiem i myślicielem. Odważnym głosicielem Ewangelii, niezależnym wobec modnych prądów moralnych i umysłowych. Dawał temu dowody w swoich homiliach, książkach i w rozważaniach Drogi Krzyżowej z ostatniego Wielkiego Piątku. A zwłaszcza wtedy, gdy od 1981 roku konsultował wszystkie oficjalne dokumenty Stolicy Apostolskiej.

Taka postawa była wyrazem głębokiej i odważnej miłości Kardynała Ratzingera do Chrystusa i do Kościoła. Tej samej miłości, o którą Chrystus trzykrotnie pytał świętego Piotra nad Jeziorem Galilejskim, zanim mu powiedział: „Paś owce moje”. (J 21, 17)

Z chwilą przyjęcia kanonicznego wyboru, nowy Ojciec Święty otrzymał od samego Chrystusa pełnię władzy w Kościele. Do niego również odnoszą się teraz słowa: „Tobie dam klucze Królestwa Niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi będzie związane w Niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w Niebie”. (Mt 18,19)

Każdy Papież jest bowiem wikariuszem Chrystusa na ziemi, widzialną głową Kościoła, Jego pasterzem i nieomylnym nauczycielem wiary i moralności. Tę nieomylność zapewnia mu specjalna asystencja Ducha Świętego. Jest Opoką, na której Chrystus buduje swój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą. (por. Mt 16,18)

Sygnałem programu duszpasterskiego, jaki stawia przed sobą nowy Papież jest imię, które sobie obrał: „Benedykt XVI”. Znajdujemy w tej decyzji zarówno odniesienie do świętego Benedykta, patrona Europy i autora znanej maksymy: „Ora et labora” – „Módl się i pracuj”. Jak i do papieża Benedykta XV, który służył Kościołowi w trudnych latach 1914 – 1922. Wspomniany Papież był wielkim orędownikiem pokoju, obrońcą chrześcijaństwa przed modernizmem i wypaczonym rozumieniem teorii o pochodzeniu człowieka. Był także wielkim przyjacielem Polski. Zabiegał o naszą niepodległość i organizował pomoc materialną dla naszych rodaków. To On zarządził modlitwy w całym Kościele, gdy Armia Czerwona w 1920 roku stała pod Warszawą. A po Cudzie nad Wisłą nadał generałowi Józefowi Hallerowi medal św. Joanny D’Arc, którym go udekorował ówczesny Nuncjusz Apostolski w Polsce Achille Ratti na rynku w Radzyminie.

Cieszy nas, że również Benedykt XVI, zna i kocha ojczyznę Jana Pawła II. Wielokrotnie bywał u nas, jeszcze jako kardynał. Chciał osobiście poznać, i Jasną Górę, i Kraków, i Warszawę.

Wraz z początkiem nowego pontyfikatu zaczynamy nowy rozdział w historii Kościoła. Przed nowym Papieżem stają poważne wyzwania współczesności, o których mówił jeszcze przed swoim wyborem. Chodzi o panoszący się relatywizm moralny. O wybiórcze traktowanie prawd wiary; o modne hołdowanie ludzkim zmysłom i najniższym instynktom; o brak szacunku dla życia ludzkiego. A wreszcie o osłabienie życia sakramentalnego wśród ludzi cywilizacji zachodniej.

W zmaganiach z tymi problemami potrzeba będzie Ojcu Świętemu nade wszystko mocy Bożej i wstawiennictwa Matki Chrystusowej, do Której odniósł się już w pierwszych słowach po swoim wyborze. Tę pomoc będziemy Mu wypraszać w naszych modlitwach.

Wszystkich Was, Moi Diecezjanie, serdecznie proszę o tę modlitwę w intencji Ojca Świętego Benedykta XVI. Kapłani, od chwili ogłoszenia wyboru, wspominają Jego imię podczas każdej Modlitwy Eucharystycznej. W wymiarze całego Kościoła w Polsce będą się modlić z nowego Papieża biskupi na Jasnej Górze podczas Konferencji Plenarnej Episkopatu Polski w dniach od 1 do 3 maja tego roku.

A dzisiaj, gdy na Placu świętego Piotra odbywa się uroczysta inauguracja pontyfikatu, niech we wszystkich świątyniach w naszej diecezji, po Komunii Św., popłynie ku Bogu hymn „Ciebie Boga wysławiamy”, jako wyraz naszego dziękczynienia za opiekę Bożą nad Kościołem, której wyrazem jest danie mu nowego Papieża, Pasterza Chrystusowej Owczarni.

„Boże, (...) wejrzyj łaskawie na papieża Benedykta, i spraw, aby ustanowiony przez Ciebie następca Piotra, był dla Twojego ludu widzialnym fundamentem jedności wiary i bratniej miłości.” (por. Kolekta Mszy za Papieża)

Na wierność i oddanie nowemu Ojcu Świętemu Benedyktowi XVI z serca Wam błogosławię.

Warszawa, 19 kwietnia 2005 r.

Abp Sławoj Leszek Głódź
Biskup Warszawsko-Praski

Dod. Ks. Wojciech Lipka 21.04.2005 o 9.47