Diecezja Warszawsko-Praska
Kajakami na misje?
Wspomnienia wakacyjne

AVETKI i AVE MEN z "najlepszych Płud" - jak niedawno napisała "Niedziela warszawska" po kolejnym sukcesie festiwalowym białołęckich chórzystów – postanowili wypełnić tę lukę na mapie polskich pielgrzymek. A trzeba dodać, że młodym śpiewakom z Parafii Narodzenia NMP w Warszawie ciekawych inicjatyw nie brakuje. Przypomnijmy, że organizują m.in. mazowiecki festiwal kolęd i jasełek, a w ubiegłym roku pojechali na rowerach do Czerwińska i Częstochowy, pokonując łącznie ponad 750 km!

Tego lata celem wodnej wyprawy było mało znane, erygowane w 1994 r., chojnickie sanktuarium misyjne Bł. Daniela Bottiera – żyjącego w XIX w. francuskiego misjonarza ze zgromadzenia Duchaczy. Stąd hasło pielgrzymki – "Kajakami na misje”, a także skoncentrowanie programu duchowego i formacyjnego wokół słów Chrystusa "Idźcie i nauczajcie wszystkie narody" (Mt 28,19), uświadamiających powszechną odpowiedzialność wierzących za świadczenie życiem o wierze, która umacnia się, gdy jest przekazywana – jak napisał w encyklice "Redemptoris Missio" Jan Paweł II.

Trasa wiodła Brdą, jej dopływami – urokliwymi Zbrzycą i Chociną oraz licznymi kaszubskimi jeziorami. Łącznie w ciągu 7 dni pokonano blisko 200 km. Szlak ten przemierzał również dwukrotnie Ks. Karol Wojtyła w 1953 i 1966 r., co upamiętnia kaplica w Czernicy. Przy niej chórzyści modlili się również o pomyślne wydanie kolejnej płyty, dedykowanej Ojcu Św. na pamiątkę spotkania w Castel Gandolfo w 2002 r. Krążek ma się ukazać 16 października br.

Niezapomnianym wydarzeniem było spotkanie z proboszczem parafii Św. Andrzeja Boboli w Świeciu, Ks. Ryszardem Pełechem – do niedawna misjonarzem na Wybrzeżu Kości Słoniowej, którego mieszkanie urządzone jest wyłącznie ze sprzętów z Afryki i stanowi niezwykłe muzeum. Rozmowy o realiach życia na Czarnym Lądzie, szybko zeszły na bliskie AVETKOM tematy rowerowe. Okazało się, że ks. Pełech jest zapalonym kolarzem, podróżującym na dwóch kółkach po całej Europie!

Nie zabrakło też śpiewów – jak to w tradycji wyjazdów AVE się przyjęło. Chórzyści kilkakrotnie śpiewali w kościołach i domach kultury.

Takie wyprawy pielgrzymkowe, przyciągające zwłaszcza młodych ludzi ze względu na dodatkowy turystyczny walor, pozwalają też na postrzeganie świata i ludzi z innej, dotąd nieznanej perspektywy, a realizowane w kameralnych grupach, pozwalają na stworzenie prawdziwej wspólnoty. Przyroda zaś niewątpliwie wycisza i skutecznie świadczy o swoim Stwórcy, a to z kolei sprzyja kontemplacji. Wszak nie fizyczną formę o idzie: najważniejszy jest duch i formacja.

Bartłomiej Włodkowski

Dod. Ks. Wojciech Lipka 13.09.2004 o 8.21