DIECEZJA WARSZAWSKO-PRASKA
Zielonka: Wigilia w Domu Samotnej Matki

Wigilia Bożego Narodzenia w Domu Samotnej Matki w podwarszawskiej Zielonce będzie bardzo kameralna. Wezmą w niej udział tylko mieszkanki placówki prowadzonej od 9 lat przez Caritas Diecezji Warszawsko-Praskiej. Dla niektórych z nich właśnie nadarzyła się okazja, by poznać bożonarodzeniowe tradycje i nauczyć się przyrządzania świątecznych potraw. Natomiast już w najbliższą sobotę 20 grudnia na wigilię "w szerszym gronie" do Zielonki przyjadą dawne podopieczne, będą też pracownicy oraz dobroczyńcy domu Caritas – właściciele lokalnych sklepów i piekarni, które swoimi darami wspomagają samotne matki. Będzie dyrektor warszawsko-praskiej Caritas ks. Krzysztof Ukleja oraz miejscowy proboszcz, ks. Mieczysław Stefaniuk.

Do wigilii w zielonkowskim Domu Samotnej Matki zasiądzie siedem kobiet, obecnie mieszkających w tej placówce oraz ich dziesięcioro dzieci. Najmłodsza trójka z nich urodziła się na przełomie listopada i grudnia więc jeszcze nie skosztuje świątecznych dań. Każda z młodych matek przygotuje na wigilijny stół inną potrawę. – Będzie wszystko, co być powinno – zapewnia Joanna Górska, szefowa Domu Samotnej Matki w Zielonce. Na stole podamy tradycyjne potrawy: będą śledzie i wszelkie ryby, barszcz z uszkami, kapusta z grzybami, kompot z suszonych owoców.

- Przedświąteczne przygotowania to dobra okazja do tego, żeby rozmawiać z kobietami o tym, co znaczy łamanie się opłatkiem, sianko kładzione pod wigilijnym obrusem, świeca czy świąteczne potrawy i właściwie jak wygląda prawdziwa wigilia – mówi J. Górska.

Dom Samotnej Matki w Zielonce jest tymczasowym schronieniem dla kobiet, które chciałyby urodzić dziecko a nie posiadają żadnych środków materialnych czy rodziny. Zwykle przebywają w placówce od 3 do 6 miesięcy. W tym czasie otrzymują wsparcie i niezbędną pomoc medyczną, socjalno-prawną czy psychologiczną. Mają też szansę zdobyć nowe umiejętności i przygotować się do samodzielnego życia. Po okresie pobytu w Domu, matki często wracają do swoich rodzin, czasem jednają się z ojcami swych dzieci, najczęściej jednak wynajmują mieszkanie wspólnie z poznaną w ośrodku inną samotną matką lub trafiają do innej placówki. Zdarza się również, że uzyskują mieszkanie socjalne od gminy, zakładają własną rodzinę.

Anna Wojtas
Dod. Anna Wojtas 18.12.2003 o 12.06